Stylizacja na Galę See Bloggers. Chanel, Dior i ja.

"Chciałbym stać się poprzez swoje działania handlarzem szczęścia" (...)Moje pierwsze sukienki nosiły takie imiona jak Miłość, Czułość, Kwiat i Szczęście. Kobiety za sprawą swojego niezawodnego instynktu, musiały zrozumieć, że marzyłem o tym aby uczynić je nie tylko piękniejszymi ale także szczęśliwszymi. Ich uznanie było moją nagrodą."

Ch.Dior, fragm. "Dior i ja"

See Bloggers to największy festiwal w formie prelekcji i warsztatów zrzeszający influencerów w Polsce. Od 2014r., co roku, początkowo w Sopocie, później w Gdyni a od kilku lat w Łodzi, spotykają się twórcy internetowi, postacie ze świata mediów, publicyści, dziennikarze, wybitne osobistości, celebryci, wystawcy i przedstawiciele firm. W czasie eventu wymieniają się doświadczeniami, rozmawiają, edukują i dobrze się bawią. W tym roku, jak i w poprzednich latach, uczestniczyłam w tym wydarzeniu. Zostałam także zaproszona na Galę rozdania nagród -  Hasztagów Roku.

Gala zobowiązuje. Kocham sukienki "od zawsze" (bardziej niż spódniczki, bo są praktyczne, nie trzeba dobierać górnej części garderoby) więc oczywistym wyborem dla mnie była sukienka: czarna - bo uwielbiam czerń, "bo czerń detronizuje wszystko"**, dopasowana, bo tak jak Dior, jestem fanką podkreślania kobiecych kształtów. Na tę okazję ubrałam pończochy nylonowe FF z pięknym zakończeniem pięty. Pończochy nylonowe przypięłam do dziennego koronkowego pasa do pończoch  (tu więcej o pasach i tu i tu ).  Szpilki (wygodne - takie istnieją) - to następny, nieodzowny element tej klasycznej stylizacji.


Męskiej marynarki nie planowałam. Pogoda spłatała figla i wiało okrutnie. Byłam wdzięczna, za dżentelmeński gest i użyczenie mi okrycia, gdy zerwał się wiatr i moja sukienka okazała się niewystarczającym odzieniem.  Można  pokusić się o stwierdzenie, że outfit nawiązywał do stylu Coco Chanel, która gustowała w męskich strojach i chętnie pożyczała je od swojego przyjaciela.

"Zamiast ograniczyć łączenie męskości i kobiecości w ubiorze do jazdy konnej, uczyniła z niego jeden ze swoich wielkich znaków rozpoznawczych (...) podkreślała kobiecość,  uwodzicielskość pożyczając to i owo z męskiej garderoby."*

Mocna biżuteria dodała charakteru całości. Tutaj też inspiracją była Coco Chanel. Chanel spopularyzowała sztuczną biżuterię, "nadnaturalnie wielka biżuteria ostentacyjnie eksponowała swoją fałszywość. Prestiż jej twórczyni sprawił, że klientki podchwyciły ten trend."*

"Kosztowna biżuteria nie udoskonala kobiety, która ją nosi...jeśli kobieta wygląda nijako, to pozostanie nijaka. (...) Biżuteria (...) powinna pozostać ozdobą i rozrywką."*



Sukienka Zara (kolekcja z poprzednich lat)
Pończochy nylonowe Tulle stockings
Pas do pończoch Nylonessa
Szpilki Casadei (kolekcja sprzed lat)
Bielizna Marilyn

*Lisa Chaney "Coco Chanel. Życie intymne."
**P. Morand "Czar Chanel" -polecam, z ilustracjami Karla Lagerfelda












Komentarze