Dior i ja. New Look w moim wydaniu.

"Głęboko w każdym sercu drzemie sen
i krawiec o nim wie: 
każda kobieta chce być księżniczką."
(Dior)


Uwielbiam modę retro, jestem zafascynowana erą Diora, jest mi on bliższy niż Coco Chanel - w stylu i w uwielbieniu dla kobiecych kształtów, podkreśleniu kobiecej sylwetki:

"Suknia to kawałek efemerycznej architektury, zaprojektowany w celu uwydatnienia proporcji kobiecego ciała." (Dior)


Ze stylu Chanel wybrałam dla siebie:  czerwoną szminkę, perły, "małą czarną", wysokie obcasy i brak koloru - czyli biel i czerń:

"Kobiety myślą o wszystkich kolorach z wyjątkiem braku koloru. Powiedziałam, że czerń ma to wszystko. Biel też. Ich piękno jest absolutne. To prawdziwa harmonia."

"Utrzymuj wysokimi swoje obcasy, swoją głowę i swoje wartości."

Moje zauroczenie modą retro nie oznacza, że chcę wyglądać, jakbym wyskoczyła z magazynów mody z lat 50 - tych ubiegłego wieku, czy z "babcinej szafy", chociaż przyznam, że ubiór  kobiety na okładce autobiografii Ch.Diora, urzekł mnie. Modelka prezentuje New Look Diora, czyli pierwszą kolekcję projektanta zaprezentowaną  w 1947 r. w Paryżu. 


Charakterystyczne dla tej kolekcji były: mocno ściśnięta talia, podkreślone biodra i zaakcentowany biust. Do uzyskania takiego efektu potrzebna była odpowiednia bielizna: pas do pończoch, gorset, pończochy. Ważne były też pantofle, osadzone na cienkiej szpilce. W kwestii butów Dior był spójny z Chanel. Z tego co mi wiadomo, Dior darzył Chanel dużym uznaniem. Sympatia nie była odwzajemniona. Ponoć. 


Pończochy nylonowe ze szwem Tulle stockings
Pas do pończochy: Nylonessa
Szpilki: Vocosi
Sukienka z kolekcji Zara z poprzednich lat.
Sesja fotograficzna :Pałac Sulisław


"To właśnie miała wyrażać moja pierwsza kolekcja (...), renesans fachowego krawiectwa, ponowny triumf tego co "twarzowe" i "ładne" i czego kobiety (często przez inne kobiety!) były od dawna pozbawione." (Dior)


"...moda niosła ze sobą przede wszystkim powrót do sztuki podobania się." (Dior)



Komentarze