"Sztuka uwodzenia" - lektura obowiązkowa.

Pod koniec stycznia każdego roku rozpoczyna się szał Walentynkowy. W sklepach pojawia się więcej fikuśnej bielizny w kolorze czerwonym, pasów do pończoch, pończoch, kabaretek i innych gadżetów, które mają wprowadzić trochę magii do życia intymnego. Ale czy bielizna wystarczy aby uwieść, zaintrygować, oczarować wybranka? Czy w ogóle warto bawić się w WALENTYNKI? Może ten kicz zbojkotować?

 O tym pisałam tu: Bojkot kiczu

"Nie ma sensu przeciwstawiać się pokusie uwodzenia, wmawiać sobie, że to Cię nie interesuje, że jest to postępowanie brzydkie i niegodziwe. Im usilniej odrzucasz uwodzenie  - jako samą ideę, jako drogę do dominacji nad ludźmi - tym bardziej Cię fascynuje"  

przeczytałam w "Sztuce Uwodzenia" autorstwa Roberta Greena. 

Jak uwodzić? Czy piękna bielizna wystarczy? Co z flirtem, kokieterią? Uważam, że dobrze jest zacząć od pięknej bielizny.  Wielokrotnie przytaczałam słowa Dity von Teese  (wywiad US Vouge)- aktorki burleskowej, tancerki i piosenkarki: 

"Sztuka uwodzenia na najwyższym poziomie pochodzi wyłącznie od naszej pewności siebie i tego, czy sami ze sobą czujemy się atrakcyjni. (...) Bielizna to symbol atrakcyjności i kobiecości, atrakcyjności też dla samej siebie."


Sięgając do klasyki, w biografii Coco Chanel pojawia się stwierdzenie : "jeżeli kobieta wygląda nijako, pozostanie nijaka" a zadaniem uwodzicielki jest roztaczanie czaru i aury tajemniczości. Piękna bielizna jest często katalizatorem wewnętrznego potencjału kobiety, jej sensualności, zmysłowości. 

Owidiusz w "Lekarstwie na miłość" potwierdza moje spostrzeżenia, że mężczyźni są wzrokowcami, czyli wyjątkowa  bielizna, pończochy są istotnym elementem sztuki uwodzenia.

"Oślepia nas kobieca powierzchowność,
Złoto i drogie kamienie: Tak niewiele dostrzegamy
(...)
Oczom kłamie
Piękna maska miłości."


Komplet bielizny https://e-marilyn.pl/ 
Pończochy nylonowe https://tullestockings.com/pl/




Komentarze